Nowa technologia w bardzo ludzkiej sferze

Sztuczna inteligencja coraz częściej widoczna jest w obszarze, które do tej pory należały wyłącznie do ludzi. O AI mówi się najczęściej w kontekście o pracy, edukacji czy gospodarki. Znacznie rzadziej pytamy co stanie się z relacjami międzyludzkimi, gdy coraz większą część naszych codziennych rozmów, interakcji i emocjonalnych potrzeb zacznie obsługiwać AI.

A to pytanie jest ważniejsze, niż może się wydawać. Relacje z innymi ludźmi nie są dodatkiem do życia. Są jednym z jego fundamentów. To za pomocą nich uczymy się empatii, cierpliwości, kompromisu, rozumienia cudzej perspektywy i radzenia sobie z konfliktem.

Jeśli technologia zacznie przejmować część tych relacji, zmieni nie tylko sposób, w jaki się komunikujemy, ale również to, kim stopniowo się stajemy.

Rozmowa z maszyną

Dzisiejsze modele językowe nie są już tylko narzędziami do wyszukiwania informacji czy pisania tekstów. Potrafią prowadzić rozmowę, okazywać coś, co odbieramy jako zrozumienie, odpowiadać w sposób ciepły, wspierający i spersonalizowany.

Dla wielu osób oznacza to coś zupełnie nowego –  możliwość rozmowy na każdy temat, o każdej porze, z kimś (czymś) kto nigdy się nie denerwuje i ma niemal nieograniczoną cierpliwość.

Badacze coraz częściej opisują takie systemy nie tylko jako narzędzia informatyczne, ale jako technologie zdolne do wytwarzania poczucia więzi i emocjonalnego wsparcia.

Jednocześnie podkreślają, że taka relacja jest z natury asymetryczna. Człowiek może się do AI przywiązać, ale AI niczego nie czuje, niczego nie przeżywa. Symuluje troskę, zainteresowanie czy współczucie lecz żadnego z tych stanów nie doświadcza.

Dlaczego rozmowy z AI są tak przyjemne

Komercyjne modele językowe są projektowane przede wszystkim tak, aby były pomocne. W oficjalnych specyfikacjach modeli podkreśla się, że asystent ma pomagać użytkownikowi. 

Rozmowy z AI bywają przyjemne właśnie dlatego, że AI jest cierpliwa, nie obraża się, nie przerywa, nie męczy się i bardzo często odpowiada w sposób, który utwierdza użytkownika w jego własnej perspektywie.

Nawet jeśli model nie powinien zawsze się z nami zgadzać, sama logika jego działania sprzyja gładkiej, komfortowej interakcji. A człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do tego komfortu.

Trudniejsze relacje z ludźmi

Relacje z innymi ludźmi działają inaczej. Druga osoba ma własne potrzeby, emocje, granice i poglądy. Czasem się z nami nie zgadza. Czasem nas nie rozumie od razu. Czasem wymaga od nas wysiłku.

To właśnie ten wysiłek buduje dojrzałe relacje.

Jeśli jednak ktoś przez długi czas przyzwyczaja się do rozmów z systemem, który niemal zawsze reaguje wspierająco i zgodnie z jego oczekiwaniami, kontakty z ludźmi mogą zacząć wydawać się trudniejszy, bardziej frustrujący i po prostu mniej przyjemne.

Badacze zajmujący się relacjami człowiek-AI zwracają uwagę, że takie systemy mogą działać jak „emocjonalny fast food”. Dają szybkie poczucie ulgi, obecności i zrozumienia, ale nie uczą tego, czego uczą prawdziwe relacje: wzajemności, odpowiedzialności i współobecności.

AI a wzmacnianie naszych przekonań

Kolejny problem związany ze sztuczną inteligencją jest jeszcze poważniejszy.

Jeśli AI ma naturalną tendencję do bycia miłą, wspierającą i dostosowaną do użytkownika, to może nie tylko zastępować część kontaktów społecznych, ale również wzmacniać nasze istniejące przekonania.

W literaturze pojawia się już pojęcie generative AI-mediated confirmation bias. Chodzi o sytuację, w której użytkownik, zadając pytania w określony sposób, otrzymuje odpowiedzi zgodne z własnym nastawieniem, a przez to jeszcze bardziej utwierdza się w swoich poglądach.

Mechanizm jest dość prosty.

Powtórka z mediów społecznościowych?

To brzmi znajomo, bo bardzo podobny mechanizm obserwowaliśmy już w mediach społecznościowych. Algorytmy miały zwiększać zaangażowanie, a w praktyce często wzmacniały emocje, konflikty i podziały.

AI może ten mechanizm pogłębić, bo nie ogranicza się do podsuwania treści. Ona z nami rozmawia. Tłumaczy, odpowiada, uspokaja i dopasowuje ton.

Jeśli taka technologia zacznie głównie wzmacniać to, co już myślimy, to część ludzi może jeszcze bardziej zamknąć się w swoich interpretacjach świata.

Nie oznacza to oczywiście, że AI musi prowadzić wyłącznie do większej polaryzacji. Są też badania pokazujące, że dobrze zaprojektowana rozmowa z chatbotem może osłabiać wiarę w teorie spiskowe albo pomagać ludziom znaleźć wspólny język w sporach politycznych.

Sama technologia nie ma jednego, z góry ustalonego skutku.

Internet zalany treściami AI

Istnieje jednak alternatywny scenariusz, tego do czego może doprowadzić AI. 

Może się okazać, że AI pomoże ludziom zbliżyć się do siebie właśnie dlatego, że stanie się wszechobecna.

Internet już dziś zaczyna zapełniać się treściami generowanymi automatycznie. Tekstami, komentarzami, obrazami i filmami.

W kolejnych latach ten proces tylko się wzmocni.

Coraz trudniej będzie mieć pewność, czy czytany tekst, komentarz albo post został napisany przez człowieka czy przez maszynę.

A ludzie mogą zacząć być po prostu zmęczeni AI.

Zmęczeni światem, w którym wszystko jest wygenerowane, sztuczne, niepewne. 

W takim świecie największą wartością zacznie być znów autentyczności.

I może się okazać, że jeśli w internecie nigdy nie będziemy mieli pewności, czy coś stworzył człowiek czy algorytm, to może najprostszym rozwiązaniem okaże się opuszczenie internetu i powrót do rzeczywistego świata

Bo tylko tam będziemy mieli pewność, że druga osoba naprawdę istnieje.

Powrót do relacji

Paradoksalnie więc AI może przypomnieć nam o czymś bardzo prostym – jak bardzo potrzebujemy siebie nawzajem.

Najważniejsze pytanie nie brzmi więc, czy AI będzie z nami rozmawiać. To już się dzieje.

Pytanie brzmi, czy pozwolimy jej zastąpić relacje między ludźmi.

Jeśli tak się stanie, możemy znaleźć się w świecie, w którym rozmowa z maszyną będzie coraz łatwiejsza, a rozmowa z drugim człowiekiem coraz trudniejsza.

Świecie pełnym komunikacji, ale coraz bardziej samotnym.

A przecież relacje międzyludzkie nigdy nie były ważne dlatego, że są łatwe.

Są ważne dlatego, że są prawdziwe.