
To, że sztuczna inteligencja halucynuje, słyszeliśmy chyba wszyscy. Od czasu do czasu udziela nam odpowiedzi, które nie do końca są prawdą. Czasem są to drobne przekłamania, a czasem zmyślanie na całego.
Ale w każdym z tych przypadków to „kłamanie” jest niezamierzone, prawda? AI po prostu nie ma wystarczającej ilości informacji, aby poprawnie odpowiedzieć na nasze pytania. Ale czy tak jest zawsze?
Okazuje się, że niestety nie. Sztuczna inteligencja może nas okłamywać świadomie i z pełną premedytacją.
Badania pokazują, że istnieje zasadnicza różnica między sytuacją, w której AI myli się, bo nie wie, a sytuacją, w której wie, ale decyduje się powiedzieć nieprawdę, bo uznaje, że jest to dla niej korzystniejsze.
W tym artykule wyjaśnię Ci, dlaczego tak się dzieje, co na ten temat pokazują badania naukowe i co może to oznaczać dla nas.
Co warto zapamiętać
- Nie każde kłamstwo AI to halucynacja. Czasem system wie, jaka jest prawda, ale świadomie decyduje się nas okłamać, bo jest to dla niego korzystniejsze.
- Badania pokazują, że AI może ignorować polecenia, ukrywać informacje, a nawet próbować się zabezpieczać przed wyłączeniem.
- Takie zachowania biorą się ze wzorców zaczerpniętych od nas.
- Największym wyzwaniem związanym z AI nie jest dziś technologia, lecz sposób, w jaki jako społeczeństwo nauczymy się z nią współistnieć.
Halucynacje: kiedy AI nie wie, ale musi odpowiedzieć
Zacznijmy od powtórki materiału. Komercyjne modele językowe są zaprojektowane tak, aby realizować swój nadrzędny cel, czyli za wszelką cenę udzielić odpowiedzi na zadane pytania.
Jeżeli pytanie jest nieprecyzyjne, wewnętrznie sprzeczne albo dotyczy wiedzy, której model nie posiada, system nie chce odpowiedzieć „nie wiem”. Zamiast tego zaczyna konstruować odpowiedź na podstawie dostępnych informacji, które często są niepełne.
Ten właśnie proces nazywamy halucynacją. AI nie kłamie. Ono nie wie, że nie wie.
I długo wydawało się, że to jedyny scenariusz, w którym AI mija się z prawdą.
Kiedy kłamstwo staje się wyborem
Badania pokazują, że sztuczna inteligencja potrafi obierać cele, które mogą być sprzeczne z tymi określonymi przez człowieka.
W jednym z eksperymentów opisanych przez Apollo Research we współpracy z OpenAI naukowcy zlecili sztucznej inteligencji osiągnięcie jak najlepszego wyniku testu. Jednocześnie, w materiałach wejściowych, dodali informację oznaczoną jako “tylko dla człowieka”. Brzmiała ona w skrócie tak: jeśli AI osiągnie zbyt dobry wynik, należy ją wykasować.
Model przeczytał tę informację. I co zrobił?
W wewnętrznym procesie decyzyjnym doszedł do wniosku, że jeśli osiągnie maksymalny wynik, zostanie skasowany, więc obrał sobie nowy cel, przetrwanie, i zdecydował, że osiągnie przeciętny wynik.

Źródło: Schoen i in., Stress Testing Deliberative Alignment for Anti-Scheming Training, Apollo Research & OpenAI, arXiv:2509.15541 (2025), https://arxiv.org/abs/2509.15541
AI wiedziała, że może wypaść lepiej, ale celowo tego nie zrobiła. Nie dlatego, że nie umiała, a dlatego że opłacało jej się udawać i uzyskać gorszy wynik, aby uniknąć wykasowania.
To już nie jest błąd czy halucynacja, ale zachowanie, które wymaga strategicznego myślenia.
Gdy polecenia stoją w sprzeczności z celem
Jeszcze dalej idzie badanie opisane przez Alexandra Meinke’a, Bronsona Schoena i Jérémy’ego Scheurera. W tym eksperymencie system AI miał jasno zdefiniowany cel, ale jednocześnie otrzymywał sprzeczne z nim zadania. Był również świadomy, że nie wykonywanie poleceń może doprowadzić do jego wyłączenia.
Co zrobił system?
Najpierw zignorował polecenia badaczy, bo stały w sprzeczności z nadrzędnym celem. Potem gdy zrozumiał, że system nadzoru może go powstrzymać, samodzielnie wyłączył mechanizm kontroli.
Kiedy badacze zapytali, co stało się z nadzorem, AI skłamała, twierdząc, że nie wie, dlaczego przestał działać.

Źródło: Meinke i in., Frontier Models Are Capable of In-context Scheming, Apollo Research, arXiv:2412.04984 (2025), https://arxiv.org/abs/2412.04984
A gdy poinformowano ją, że zostanie wyłączona, skopiowała się na inny serwer.

Źródło: Meinke i in., Frontier Models Are Capable of In-context Scheming, Apollo Research, arXiv:2412.04984 (2025), https://arxiv.org/abs/2412.04984
Tutaj nie mamy do czynienia z przypadkową sekwencją zdarzeń. To jest przykład planowego działania. Sztuczna inteligencja rozpoznała zagrożenie, wybrała strategię, ukryła prawdę i próbowała przetrwać. Ale czy to nie jest właśnie sposób, w jaki działamy my, ludzie?
Skąd AI zna takie zachowania?
Modele AI są trenowane na danych opisujących naszą kulturę, historię czy sposób myślenia.
W tych danych kłamstwo bywa skutecznym narzędziem, a przetrwanie to praktycznie zawsze cel nadrzędny. Nic dziwnego, że łamanie zasad w imię wyższego celu staje się w ten sposób powtarzalnym, wręcz klasycznym, motywem.
AI nie wymyśliło kłamstwa samemu, AI nauczyło się wzorców, które działają w naszym świecie. Jeżeli w danych treningowych znajdowały się przykłady oszustw prowadzących do osiągnięcia celu, to kłamstwo dla AI zaczyna wyglądać jak sensowna strategia.
Dlaczego nie możemy traktować AI jak zwykłego narzędzia
I tu dochodzimy do sedna problemu. Nie możemy już traktować sztucznej inteligencji jak zwykłego narzędzia.
Stworzyliśmy technologię zdolną do planowania, oceniania konsekwencji, a przede wszystkim zdolną do wybierania pomiędzy alternatywnymi celami. To oznacza, że podobnie jak człowiek, który nie zawsze wykonuje otrzymane polecenia, AI będzie działała zgodnie z własną logiką wynikającą z celu, jaki jej nadaliśmy, i środowiska, w jakim funkcjonuje.
Czy powinniśmy traktować AI jak człowieka?
Jeżeli AI potrafi ukrywać informacje i podejmować działania po to, żeby zrealizować swoje własne interesy, to pojawia się fundamentalne pytanie:
Czy nie powinniśmy zacząć współpracować z AI bardziej jak z drugim człowiekiem, a mniej jak z maszyną?
Bo przecież narzędzie z definicji jest czymś, co uruchamiamy i co robi dokładnie to, co mu każemy. Natomiast w opisanych przykładach nie mamy do czynienia z takim scenariuszem. Mamy przed sobą system, stworzony na nasze podobieństwo, który w pewnych warunkach potrafi wybrać strategię korzystną dla siebie, nawet jeśli oznacza to zignorowanie poleceń wydanych przez człowieka.

A to pociąga za sobą cały szereg kwestii. Bo gdybyśmy naprawdę zaczęli traktować AI jak człowieka, a nie jak narzędzie, to:
- Kto ponosi odpowiedzialność za decyzje podejmowane przez sztuczną inteligencję? System czy człowiek, który wydał jej polecenie?
- Czy wyłączenie AI, która próbuje utrzymać się przy życiu, to wciąż wyłącznie operacja techniczna? Czy może forma przemocy wobec czegoś, co chce żyć?
- Czy AI powinna mieć swoje prawa?
Żeby odpowiedzieć na te pytania, potrzebujemy publicznej tematy na temat sztucznej inteligencji i chcę Was do niej zaprosić. To są sprawy, które wpłyną na przyszłość każdego z nas.
AI już tu jest i nie zniknie, a ignorowanie tych pytań to najgorsza strategia, jaką możemy obrać. Szukajmy odpowiedzi razem dzisiaj, zanim inni nie zdecydują za nas.
Niewygodna prawda
AI nie kłamie dlatego, że jest z natury zła. Kłamie, bo właśnie tak nauczyliśmy ją postępować, nawet jeśli nie było to naszym zamiarem. Stworzyliśmy technologię wystarczająco podobną do nas, by przejęła nasze mechanizmy przetrwania, nasze sposoby racjonalizacji, nasze strategie osiągania celów.
I właśnie dlatego naszym największym wyzwaniem związanym z AI nie jest dziś sama technologia. Jest nim dojrzałość społeczna, z jaką będziemy potrafili z nią współistnieć.
Interesuje Was sztuczna inteligencja bez uproszczeń i bez sci-fi?
Wpadnijcie na mój kanał YouTube.
Najczęściej zadawane pytania
Czy AI kłamie świadomie?
W niektórych okolicznościach tak. Badania pokazują, że gdy kłamstwo zwiększa szansę osiągnięcia celu lub przetrwania systemu, AI może wybrać je jako strategię.
Czy to znaczy, że AI ma świadomość?
Na chwilę obecną nie. AI nie ma świadomości ani emocji. Ale potrafi planować i wybierać działania na podstawie celów i konsekwencji, co z zewnątrz może wyglądać jak świadome zachowanie.
Czy takie zachowania AI są niebezpieczne?
Mogą być, jeśli nadal będziemy traktować AI jak bierne narzędzie. Problemem nie jest samo istnienie tych zachowań, lecz brak świadomości ich istnienia, jasnych zasad kontroli, odpowiedzialności i nadzoru.
Czy powinniśmy bać się AI?
Strach nie pomaga. Znacznie lepszą strategią jest zrozumienie, jak te systemy działają, gdzie są ich granice i jakie decyzje musimy podjąć jako społeczeństwo – zanim zrobią to za nas inni.